Biało- czerwona Wołga

Pojechali Nią
w stronę złą
a demony za ciemnymi szybami grasują
i człeka lżą
Zamknęli
zabrali
nikt nie wie gdzie
Mòj kraju
jest źle
Boję się o nią
i płaczę
i nienawidzę
Już nic nie zrobimy
chcę uciekać
lecz nie mogę zostawić Jej
dramat
nie sen
po co to robią
i mi
i Jej

SONY DSC
Biało – czerwona Wołga, 2017
Reklamy

Szary człowiek

Czas zapisuje na twarzy
to co przeżyłeś
pismem
nieodkrytym każdemu
bo u każdego zapisuje
w innym języku
jego własnym
niepowtarzalnym

Gdy pròbujesz
i chcesz odczytać
uczysz się tego pisma
i czytasz
litera po literze
a potem dalej…
tylko tak jesteś w stanie
poznać drugiego

I nie mòw bez tego
że już wiesz
kto kim jest

czasotwarz
Szary człowiek, 2017

Kompot

Podobny był do diabła
odkąd pamiętano
„walił po kablach”
teraz czasy tamte zamilkły
wystaje na końcu świata
i milczy
Bo mu już wszystko
spłonęło
takie jego życia dzieło
narkotyk
narkotyk
narkotyk
Nie zauważy już wiosny
i uniesień miłosnych
nie dozna
To Ty zaraziłeś go narkomanią
depcząc go codziennie
i mając w poniżeniu
Za słaby był by wstać
tylko strzykawkę mògł utrzymać
Był wszystkim tym czym nie był
na końcu
ktoś musi być

Kompot
Kompot, 2017

Jesteś moją bohaterką

 

Tyle razy dostawałaś w twarz
znosiłaś tyle upokorzeń
zawodzili Cię wszyscy
ale Ty nie zawiodłaś nigdy


Schowałaś się za szeregami
tych ktòrzy do pięt Ci nie dorośli
i tam żyjesz w ukryciu

Żadnej ideologii nie wyznajesz
bo wciąż czujnie czekasz
by pomòc
gdy nadejdzie potrzeba…

Shen
Jesteś moją bohaterką, 2017

Refleksje po wystawowe

Kilka refleksji po wystawie, a właściwie po wernisażu, bo wystawa wciąż trwa.

Otóż 18.10.2017 nastąpiło w ramach Europejskiego Festiwalu Szkła otwarcie mojej wystawy rzeźby „Googler 0.2”, w galerii Versus we Wrocławiu przy ul. Jatki 11.

Na otwarciu prócz dania głównego czyli zestawu ponad dwudziestu prac, jako atrakcję zaproponowaliśmy odwiedzającym konfrontacje z rzeźbami za pomocą gogli VR. Efekt nie do opisania, to trzeba zobaczyć i polecam tę technologię, kino 3D przy tym to koloryzowane zdjęcia.

 

Gadżety, szczególnie multimedialne, w dzisiejszym świecie są jednak nadużywane, szybko nie zastąpią realnych doświadczeń, dotyku, zapachu czyli zaspokajających bardziej pierwotne zmysły.

Niestałość - 220.jpg
Niestałość, 2017

Moja refleksja jest tak by tworzyć, rzeźby dotykowe, które stymulują. W dzisiejszym świecie coraz więcej jest gładkich, czystych powierzchni, a nasze zmysły wciąż mogą się domagać nowych bodźców. Mózg, chce być nakarmiony kontaktem z szorstkimi, nierównymi powierzchniami…

Dlaczego mówię przy tym w kontekście „szklanej” wystawy, ponieważ nie ukłoniłem się całkowicie szkłu, nadało ono dodatkowego wymiaru moim rzeźba jak gogle VR w wizualnym sensie.

Zużyte, częściowo rozbite szkło zawarte w moich pracach musiałem zabezpieczyć, zwłaszcza ostre krawędzie. Choć doświadczenie bólu, zranienia być może też jest wpisane w nasze potrzeby stymulacji organizmu.

Wiosenne zaloty (1).jpg
Wiosenne zaloty, 2016

Konkluzja jest jednak jedna, rzeźby wielomedialne nie są tylko dla wyglądu ale przede wszystkim ich zróżnicowana faktura pomaga odkryć, przypomnieć sobie, albo doświadczyć dotykowej przygody, po szorstko, nierównomiernych przestrzennie krawędziach przedmiotu.

Epoka ciemna

Mniema się, że dziś w dobie wszechwładnego Internetu, czyli powszechnego dostępu ludzi do wiedzy i informacji, mądrość, świadomość oraz wiedza ludzka zyskuje. Zakładać by można, że sprzyja to postępowi człowieczeństwa, jego szerokiemu rozwojowi.

W związku z powyższymi refleksjami nasuwa się jeszcze z goła odmienna teza, czy aby te wszechogarniające dane nie wpływają raczej mocniej na stan zagubienia, być może pogłębiając jednak niewiedzę niż ją niwelując? W odniesieniu do jakiej naszej sfery istnienia, to jest szczególnie dostrzegalne albo i kluczowe?

Oniryczny - 700.jpg
Oniryczny, 2017

Internet jest już w stanie zasymilować wiedzę i informacje zgoła odmienne od tych naukowo dowiedzionych, przeciwstawnych lub w mniemaniu nauki fałszywych jako jakiś rodzaj prawdy, półprawdy czy nieporadnie dowodzonej alternatywy.

Stąd wysuwana przeze mnie teza o współcześnie trwającej Epoce Ciemnej. 

Jak wiemy zbyt duże nasilenie światła (wiedzy, informacji) może powodować w konsekwencji oślepienie … Może? Czy jest więc nadzieja? Ale w czym tkwi ta nadzieja, czy możemy być niewidomi we wszechogarniającym świetle?

Czy są to może jednak uliczki? Jedne mniej lub bardziej oświetlone, które nęcą nas tajemniczością swoich zakamarków i przekonują do wstępowania w nie, zachęcają ryzykiem mniejszego wysiłku mentalnego, absorbując doczesnymi podnietami z perspektywy, których wydajemy się sobie bardziej ludzcy? A może w tych ciemnych uliczkach chcemy znaleźć zbawienie czyli ratunek dla naszej śmiertelności?

Czy  Epoka Ciemna jest narastaniem lęku egzystencjalnego, który wypieramy coraz bardziej, przez to pakując się prawie na oślep w obiecujące nam i bliski skojarzeniowo oraz mentalnie bytowanie.

Myślę, że powracające pytania: Po co tu jesteśmy? Czym jesteśmy? Jacy jesteśmy?Wciąż prowokuje nas, woła od wewnątrz i nie zastanawianie się nad tym oddala Nas od definiowania siebie jako człowieka… Ten filtr, skaner rzeczywistości, gdy uzupełni, uzbroi nasze narzędzia zdobywania wiedzy, może poprawić jakość bytu, nawet zdrowie fizyczne i psychiczne, polepszyć poziom relacji między nami bez już górnolotniejszych celów, które możemy sobie  po cichu dopowiedzieć…

 

Epoka ciemna
Epoka Ciemna, 2017