Oczy Faraona

„Oczy Faraona” i nie chodzi tu o oczy zwierzaka lecz psa faraona Ramzesa II. Otòż òw faraon ubustwiał boga Anubisa. A pies, ktòrego miał jak pamięta z dzieciństwa był podobny do òw boga. Jednak nazwanie psa imieniem tego boga nie było przyzwolone. Stąd przyszły młody faraon nazwał zwierzka „Oczami Faraona”. Zwierz ten posiadał ponadprzeciętne zdolności jakie przpisuje się psom. A więc węch, który chronił rodzinę faraona przed otruciem. Wzrok, zbliżony do orlego i kondycję wielbłąda. Dodatkowo miał instynkt przewidywania zagrożeń szczegòlnie płynących ze strony ludzi stąd tak na prawdę jego miano jako oczòw faraona, a może to raczej oczy Anubisa. Gdyż jak wiemy faraonowie uważali się za wcielenia bogòw. Więc czemòrz nie mogli by mieć władzy w zwierzęciu, ktòre to ma uzupełniać cechy niedoskonałości ludzkiego ciała.

Bogowie w ludzkich ciałach są bowiem niedoskonali ale mogą uzupełniać swoje braki przez zwierzęta i nawiązane z nimi braterstwo. Zwierzęta rozszerzają możność władania na światem. Ludzie dawniej to wiedzieli i być może słowo bogowie i nawet ich nadprzyrodzone siły oznaczało coś innego np. niemożność sprostania temu, niedoścignione wzory, marzenia, porządania, nadzieje. Może to bogowie starożytni, ktòrych my związaliśmy nauką zwaną np. psychologia, socjologia czy nawet sztuka. A to są te szczyty latających gòr w chmurach, z ktòrych się widzi raczej to co wyżej niż to co poniżej. Więc, ktòrz z nas codzienny chleb umie przemielić na światłą magię idału. Bogowie zjednoczyli się w ludzkiej głowie w jednego, a przecież poznać jedno wielkie jest trudne. Może trzeba znowu rozbić monoteizm na poltizm w jakimś sensie oczywiście i zobaczyć boskość częściową. Gdyż nasze zdolności poznania i zrozumienia są ograniczone.

Neofolklor sztuka wsi na nowo ?

 

Jestem zadowolony z samego dzieła  (nad ustawieniami lamp cieni i świateł wciąż pracuję)  bo malowaniem tu się wspomogłem, co dało dodatkowy efekt. Przedstawiam „Babobab”:

IMG_20160728_092515
Babobab

Asamblaż wielomedialny czy technika własna – jak kto woli, w stylu neofolklor, który mnie ostatnio pochłonął.

Myślę, że kultura wiejska w Polsce tak na prawdę zanika. Gdzieś się jeszcze ją reanimuje ale kultura żywa znika wraz ze zmianą stylu życia na wsiach. Typowe gospodarstwa rolne, które było spadkobiercami stylu życia chłopstwa zmieniły swe oblicze bardzo. Wsie zaczynają służyć jako sypialnie dla ludzi pracujących w mieści, a i sami rolnicy, farmerzy, ogrodnicy częściej po rozrywkę i kulturę zapuszczają się do miast.

Obecnie pozostają wspomnienia, zdjęcia, interpretacjepozostają ślady, które można zbierać czytać i na nowo odtwarzać, jednakże będzie to już pewne studium aniżeli wejście w aktywną kulturę.

Korzystając z przywileju i argumentu, że pochodzę ze wsi roszczę sobie prawo do wniesienia pierwiastka tej spuścizny. Może ona być nawet bardziej wartościowa niż „Cepeliowy” styl, ożywiać w ten sposób wyobraźnię widza, ciekawość, generując niedopowiedzenia i tchnąć w niego jeszcze odrobinę zainteresowania swoimi korzeniami. „Według obu wersji nazwa Polska wywodzi się od„pola” – nazwy mającej w języku polskim zarówno znaczenie przestrzenne jak też rolnicze” (źródło cytatu Wikipedia).

Inne moje prace neofolklorystyczne: „Chłopek i chłopka” i „Czarna Pann Młoda”, którą to kiedyś ku radości Państwa i swojej opisze indywidualnie.

 

 

Stałość bytu, a konsumpcja czasu

 

„Skasowałaś mnie ze swej pamięci…” czy jakoś tak to szło w znanej pieśni zespołu Budka Suflera „Takie tango”. Jesteśmy pokoleniami, które coraz silniej doświadczają niestałości w otoczeniu, coraz szybciej oczekuje się od nas przystosowania do nowych standardów, norm, wynalazków, sposobów zachowań itp.

michal_warzyniak__MG_5475_20151205.jpg
Człeptak

Dla pokoleń następnych będzie to działo się jeszcze szybciej, tym bardziej, że będą aktywniej funkcjonowały w świecie wirtualnej rzeczywistości. Tam zmiany są możliwe do przeprowadzenia jeszcze szybciej. Liczy się pomysł i realizacja, a nie kwestia nawyku, uczenia się. Program się instaluje i to odbiorca ma go przyswoić, nim się przyzwyczai i „polubi” następuje następna zmiana i tak: „…coraz szybciej i prędzej by zdążyć na czas …”. A co to za czas? Jaki cel? Każdemu inny? Wszystkim ten sam? Dogonić ?! Nowa apka (aplikacja), nowa szata graficzna, akcesoria, pakiet, udostępnienie, upgrade (aktualizacja) itp.

moment x.jpg
Moment

Nic w tej sytuacji by nie było, aż tak trudnego, o ile by to nie rzutowało na relacje między ludźmi. Wiemy, że świat wirtualny (internetowy przede wszystkim) zaczyna zacierać wśród ludzi poczucie granic między nim (tym światem), a realnym, nawet stricte fizycznym życiem. Przez potrzebę stałości, zrozumiałości świata powstaje wiara w to, że to co się w tym świecie wirtualnym przedstawia jest prawdą, a jest to przeniesienie symptomu „w telewizji mówili…” tylko w wersji XXL i bardziej lokalnej. Już obecnie szybko można ściągnąć apkę, a i można „skasować ze swej pamięci …” telefonu, kompa, profilu, życia kogoś, coś? Ale i szybko zmienić, nawiązać znajomość, śledzić, obserwować, komentować.

michal_warzyniak__MG_5643_20151205.jpg
Lets talk about

Spotkałem dziś dwoje znajomych z przed kilku lat, znamy się z realnego świata, a „widzimy się” ostatnio głównie na fejsie. Jednak emocja, uśmiech… wymiana grzeczności, jakichś szybkich refleksji… bo być może trzeba lecieć do pracy, swoich obowiązków, spraw… do swoich apek, nie zastąpi żadna wirtualna rzeczywistość prostego twarzą w twarz.

Na szczęście są najbliższe osoby; małżowina, dzieciaki, rodzice i choć się zmieniają, to w swoim tempie. Nic się nie stanie jak nie ściągnę kolejnej apki, by zrozumieć o co im chodzi, najwyżej będę bezmyślnym wapnem, które i tak będą kochać, może rzadziej lajkować.

dzieciaki
Dzieci

Pewnie nic tu odkrywczego, ale i tak bez wielce namiętnej chęci zmiany zastanego świata „to mówiłem ja…” Wawrzyniak.

Pamięciografia

W sposób luźny, przywołujący z pamięci wykorzystałem:

  1. Tekst piosenki zespołu Budka Suflera Takie tango,
  2. Poemat dziecięcy Tuwima „Lokomotywa”,
  3. Wypowiedź „Jarząbka” z filmu w reżyserii Stanisława Barei „Miś”. 

Nie dzieli, nie mnoży tylko tworzy

Blog to fajne miejsce żeby się wypłakać, ponarzekać troszkę publicznie, ale i lekko intymnie, bo jak ma się nielicznych odbiorców lub kilku 😉

Blog dla samego wylewania tego co się wezbrało? Oto chyba najlepszy motywator dla mnie do kolejnych wpisów.

Tworzę większość życia (muzyka, teatr, wiersze, rzeźby, asamblaże itd.) nie jestem absolwentem żadnej uczelni artystycznej, nic i nikt mnie w tym kierunku nie popchnęło i nie popchnął. A jednak, czuję że płynę w kierunku wyspy artystów. Cóż na niej zastanę? Czy mnie tam jak swojego wpuszczą? Czy raczej kawałka lądu nie dadzą by się ze swoimi dziełami rozstawić? Artysta niewykształcony, nie ukierunkowany, nie wyszlifowany.

Ale mam ambicje, wciąż się uczę, nikogo nie chcąc naśladować jeno odpowiedzieć na pytania, które mnie noszą co dzień i nie umiem ich racjonalnie ubrać.

O nim, anonim

Wymęczony wpis

Na rzeźbienie prawie zawsze mam energię, na wpisy blogowe już mniej. Chyba nie jestem blogerem z krwi i kości… albo urlop odświeży w końcu spojrzenie i pomoże się zregenerować jednak dopiero za 3 tygodnie… uff

Nie będę smęcił już bo tym bardziej nikomu nie będzie się chciało to przeczytać. Wiec po prostu jakieś letnio – kolorowe fotki mojej pracy artystycznej przedstawię 🙂

 

Apokaliptyk

Dziś będzie wiersz, o kim? Zgadujcie!!!

Apokaliptyk13590497_1803241359895538_5351221970489457763_n

Chciałbyś się wyróżnić
więc tniesz
W tło się wtapiasz
i tylko błyszczy Twój miecz

W wielkim ego
zamknął się mały
skrzywdzony chłopiec
będzie politykiem
i będzie mógł
krzywdzicielom swym dopiec

A nad ranem jak każdy
wstanie z ciężkim oddechem
znowu będzię walczył
z przyklejonym uśmiechem

Randek, frywolności
spacerów bez celu nie zazna
wczoraj odwiedziła go myśl
że jedyna kochanka to władza

W jego słabości jego moc
moc jego mości
Wytęża się w dumy potędze
zasłania ścianą z narodu
statystk ustaw wyliczeń
wyciera twarz sobie beżem
aksamitem purpurą
lateksem skórą
futerkiem mocherkiem
a potem strzela z bazuki
milczeć suki
nadchodzi dzień Wasz fatalny
ostatni
wyjściowy
analny

Zamknęła się szafa grająca
na łące nikt nie pląsa
milczą wiatraki
psy nie robią w krzaki
Drzewa zostały przeklęte
życie na planecie
jest al dente

Nie trzeba żyć
trzeba władać
dusić
zarabiać
wrabiać
dorabiać
urabiać
ograbiać
zagrabiać

Mamo chciałbym iść i się nie bać
że będę musiał udawać
wieczorem
że psy mnie nie pogryzą
i będę mógł spokojnie
daleko od miasta
oglądać niebo
pełne w gwiazdach
Niczyja latarnia mi nie zakłóci
widoku tego co na niebie
jest w okół
bo tylko spojrzenie tam w górę
daje mi spokój
i myśl
że to wszystko tutaj
na tle tego wszystkiego tam
to nic
więc już wszystko co mogę mieć
to mam

MW