Refleksje po wystawowe

Kilka refleksji po wystawie, a właściwie po wernisażu, bo wystawa wciąż trwa.

Otóż 18.10.2017 nastąpiło w ramach Europejskiego Festiwalu Szkła otwarcie mojej wystawy rzeźby „Googler 0.2”, w galerii Versus we Wrocławiu przy ul. Jatki 11.

Na otwarciu prócz dania głównego czyli zestawu ponad dwudziestu prac, jako atrakcję zaproponowaliśmy odwiedzającym konfrontacje z rzeźbami za pomocą gogli VR. Efekt nie do opisania, to trzeba zobaczyć i polecam tę technologię, kino 3D przy tym to koloryzowane zdjęcia.

 

Gadżety, szczególnie multimedialne, w dzisiejszym świecie są jednak nadużywane, szybko nie zastąpią realnych doświadczeń, dotyku, zapachu czyli zaspokajających bardziej pierwotne zmysły.

Niestałość - 220.jpg
Niestałość, 2017

Moja refleksja jest tak by tworzyć, rzeźby dotykowe, które stymulują. W dzisiejszym świecie coraz więcej jest gładkich, czystych powierzchni, a nasze zmysły wciąż mogą się domagać nowych bodźców. Mózg, chce być nakarmiony kontaktem z szorstkimi, nierównymi powierzchniami…

Dlaczego mówię przy tym w kontekście „szklanej” wystawy, ponieważ nie ukłoniłem się całkowicie szkłu, nadało ono dodatkowego wymiaru moim rzeźba jak gogle VR w wizualnym sensie.

Zużyte, częściowo rozbite szkło zawarte w moich pracach musiałem zabezpieczyć, zwłaszcza ostre krawędzie. Choć doświadczenie bólu, zranienia być może też jest wpisane w nasze potrzeby stymulacji organizmu.

Wiosenne zaloty (1).jpg
Wiosenne zaloty, 2016

Konkluzja jest jednak jedna, rzeźby wielomedialne nie są tylko dla wyglądu ale przede wszystkim ich zróżnicowana faktura pomaga odkryć, przypomnieć sobie, albo doświadczyć dotykowej przygody, po szorstko, nierównomiernych przestrzennie krawędziach przedmiotu.

Reklamy

Epoka ciemna

Mniema się, że dziś w dobie wszechwładnego Internetu, czyli powszechnego dostępu ludzi do wiedzy i informacji, mądrość, świadomość oraz wiedza ludzka zyskuje. Zakładać by można, że sprzyja to postępowi człowieczeństwa, jego szerokiemu rozwojowi.

W związku z powyższymi refleksjami nasuwa się jeszcze z goła odmienna teza, czy aby te wszechogarniające dane nie wpływają raczej mocniej na stan zagubienia, być może pogłębiając jednak niewiedzę niż ją niwelując? W odniesieniu do jakiej naszej sfery istnienia, to jest szczególnie dostrzegalne albo i kluczowe?

Oniryczny - 700.jpg
Oniryczny, 2017

Internet jest już w stanie zasymilować wiedzę i informacje zgoła odmienne od tych naukowo dowiedzionych, przeciwstawnych lub w mniemaniu nauki fałszywych jako jakiś rodzaj prawdy, półprawdy czy nieporadnie dowodzonej alternatywy.

Stąd wysuwana przeze mnie teza o współcześnie trwającej Epoce Ciemnej. 

Jak wiemy zbyt duże nasilenie światła (wiedzy, informacji) może powodować w konsekwencji oślepienie … Może? Czy jest więc nadzieja? Ale w czym tkwi ta nadzieja, czy możemy być niewidomi we wszechogarniającym świetle?

Czy są to może jednak uliczki? Jedne mniej lub bardziej oświetlone, które nęcą nas tajemniczością swoich zakamarków i przekonują do wstępowania w nie, zachęcają ryzykiem mniejszego wysiłku mentalnego, absorbując doczesnymi podnietami z perspektywy, których wydajemy się sobie bardziej ludzcy? A może w tych ciemnych uliczkach chcemy znaleźć zbawienie czyli ratunek dla naszej śmiertelności?

Czy  Epoka Ciemna jest narastaniem lęku egzystencjalnego, który wypieramy coraz bardziej, przez to pakując się prawie na oślep w obiecujące nam i bliski skojarzeniowo oraz mentalnie bytowanie.

Myślę, że powracające pytania: Po co tu jesteśmy? Czym jesteśmy? Jacy jesteśmy?Wciąż prowokuje nas, woła od wewnątrz i nie zastanawianie się nad tym oddala Nas od definiowania siebie jako człowieka… Ten filtr, skaner rzeczywistości, gdy uzupełni, uzbroi nasze narzędzia zdobywania wiedzy, może poprawić jakość bytu, nawet zdrowie fizyczne i psychiczne, polepszyć poziom relacji między nami bez już górnolotniejszych celów, które możemy sobie  po cichu dopowiedzieć…

 

Epoka ciemna
Epoka Ciemna, 2017

Wrocław – Wystawa – „Googler 0.2”

Światło i szkło jest w miłosnym uścisku nierozłączne, a tego potrzebuje rzeźba, aby zyskać na estetyce i sile wyrazu… W poszukiwaniu nowych sposobów artystycznej ekspresji sięgam po mniej używane dla mnie medium: szkło. Staje się ono ważnym elementem w obiektach „wyprodukowanych”również z innych materiałów odzyskanych: drewna, metalu i kamienia, plastiku, gumy.SONY DSC

Z tych elementów tworzę “Googlera 0.2” inspirując się książkami  Georga Orwella i  Franza Kafki oraz w wierszami poetòw symbolistòw, dekadentòw daje mu pewne zadanie, odkrywam jego rolę, filozofię jego istnienia.

„Googler” nas podgląda, być może kontroluje, dobiera nam przyjaciół i wrogów, ustanawia porządek mianując do tego swoich jawnych i ukrytych podwładnych. Każdemu wyznacza miejsce i role. Nawet zwierzęta są podporządkowane jego władzy. “Googer”, to reżyser, kierownik, dyrektor, szef…  Bawi się otoczeniem chowając swój wzrok za wielkimi okularami. Wprowadza swoją niemą dyktaturę… jest ulepszoną wersją wcześniejszego, stąd “Googler 0.2”.

Oczy Faraona

„Oczy Faraona” i nie chodzi tu o oczy zwierzaka lecz psa faraona Ramzesa II. Otòż òw faraon ubustwiał boga Anubisa. A pies, ktòrego miał jak pamięta z dzieciństwa był podobny do òw boga. Jednak nazwanie psa imieniem tego boga nie było przyzwolone. Stąd przyszły młody faraon nazwał zwierzka „Oczami Faraona”. Zwierz ten posiadał ponadprzeciętne zdolności jakie przpisuje się psom. A więc węch, który chronił rodzinę faraona przed otruciem. Wzrok, zbliżony do orlego i kondycję wielbłąda. Dodatkowo miał instynkt przewidywania zagrożeń szczegòlnie płynących ze strony ludzi stąd tak na prawdę jego miano jako oczòw faraona, a może to raczej oczy Anubisa. Gdyż jak wiemy faraonowie uważali się za wcielenia bogòw. Więc czemòrz nie mogli by mieć władzy w zwierzęciu, ktòre to ma uzupełniać cechy niedoskonałości ludzkiego ciała.

Bogowie w ludzkich ciałach są bowiem niedoskonali ale mogą uzupełniać swoje braki przez zwierzęta i nawiązane z nimi braterstwo. Zwierzęta rozszerzają możność władania na światem. Ludzie dawniej to wiedzieli i być może słowo bogowie i nawet ich nadprzyrodzone siły oznaczało coś innego np. niemożność sprostania temu, niedoścignione wzory, marzenia, porządania, nadzieje. Może to bogowie starożytni, ktòrych my związaliśmy nauką zwaną np. psychologia, socjologia czy nawet sztuka. A to są te szczyty latających gòr w chmurach, z ktòrych się widzi raczej to co wyżej niż to co poniżej. Więc, ktòrz z nas codzienny chleb umie przemielić na światłą magię idału. Bogowie zjednoczyli się w ludzkiej głowie w jednego, a przecież poznać jedno wielkie jest trudne. Może trzeba znowu rozbić monoteizm na poltizm w jakimś sensie oczywiście i zobaczyć boskość częściową. Gdyż nasze zdolności poznania i zrozumienia są ograniczone.

Neofolklor sztuka wsi na nowo ?

 

Jestem zadowolony z samego dzieła  (nad ustawieniami lamp cieni i świateł wciąż pracuję)  bo malowaniem tu się wspomogłem, co dało dodatkowy efekt. Przedstawiam „Babobab”:

IMG_20160728_092515
Babobab

Asamblaż wielomedialny czy technika własna – jak kto woli, w stylu neofolklor, który mnie ostatnio pochłonął.

Myślę, że kultura wiejska w Polsce tak na prawdę zanika. Gdzieś się jeszcze ją reanimuje ale kultura żywa znika wraz ze zmianą stylu życia na wsiach. Typowe gospodarstwa rolne, które było spadkobiercami stylu życia chłopstwa zmieniły swe oblicze bardzo. Wsie zaczynają służyć jako sypialnie dla ludzi pracujących w mieści, a i sami rolnicy, farmerzy, ogrodnicy częściej po rozrywkę i kulturę zapuszczają się do miast.

Obecnie pozostają wspomnienia, zdjęcia, interpretacjepozostają ślady, które można zbierać czytać i na nowo odtwarzać, jednakże będzie to już pewne studium aniżeli wejście w aktywną kulturę.

Korzystając z przywileju i argumentu, że pochodzę ze wsi roszczę sobie prawo do wniesienia pierwiastka tej spuścizny. Może ona być nawet bardziej wartościowa niż „Cepeliowy” styl, ożywiać w ten sposób wyobraźnię widza, ciekawość, generując niedopowiedzenia i tchnąć w niego jeszcze odrobinę zainteresowania swoimi korzeniami. „Według obu wersji nazwa Polska wywodzi się od„pola” – nazwy mającej w języku polskim zarówno znaczenie przestrzenne jak też rolnicze” (źródło cytatu Wikipedia).

Inne moje prace neofolklorystyczne: „Chłopek i chłopka” i „Czarna Pann Młoda”, którą to kiedyś ku radości Państwa i swojej opisze indywidualnie.